Droga do sukcesu | Oświetlenie Flos

Lata 60′ minionego wieku były okresem wielu ważnych i stosunkowo gwałtownych zmian. Prawie dwie dekady po II Wojnie Światowej, kiedy Europa uspokoiła się już na dobre, szybko rozwijała się gospodarka, ekonomia i postęp nabierały tempa. W ślad za tymi zmianami podniósł się ogólny dobrobyt, częściowo wywalczony przez klasę robotniczą, częściowo jako naturalna konsekwencja postępu i większej dostępności najróżniejszych dóbr. Krótko mówiąc, nastał okres, w którym ludzie mogli pozwolić sobie na szukanie w elementach wyposażenia domów nie tylko samej utylitarności, ale także wyglądu, wdzięku, projektu. W oświetleniu przestali szukać jedynie żarówek – ważny stał się design.

Cesare Cassina, Dino Gavina oraz Sergio Gandini rozpoczęli w 1962 roku działalność, która miała dostarczyć młodym, coraz bardziej ciekawym świata i wymagającym ludziom lamp, które odpowiadałyby na ich potrzeby i oczekiwania, które miałyby design. Twórcy firmy FLOS doskonale wiedzieli, że oświetlenie jest ważne, niemal najważniejsze w codzienności: umiejętnie zaprojektowane może wpływać na emocje, nastroje, efektywność w pracy, może odpowiadać gustom, przynosić domowi prestiż. Mimo tej świadomości i wcześniejszych doświadczeń ze sztuką, mimo dobrych projektów powstających w pierwszych latach działalności FLOS, początki nie były łatwe.

Mijające lata 60′ przyniosły kilka pozytywnych zmian. Po pierwsze, współpracę z firmą nawiązali znani architekci, bracia Castiglioni. Mimo śmierci jednego z nich, Piera Giacomo, drugi z braci, Achille, pozostał z FLOS jeszcze przez wiele lat i to dziełem jego rąk są takie projekty jak Arco oraz Parentesi. Drugim ważnym wydarzeniem była współpraca z inną postacią, Tobia Scarpą (autorem projektu Jucker), którego silny związek z Bauhausem otworzył firmie pewne drzwi w Europie. Ta niemiecka uczelnia jest dziś uważana za kolebkę bardzo ważnych nurtów w sztuce modernistycznej, a wówczas stanowiła praktycznie najważniejszy wyznacznik wartości sztuki nowoczesnej. Sam fakt, że Scarpa był z Bauhausu i pracował dla FLOS, sprawił, że firą zaczęto się interesować.

Tzw. „duch 68”, czyli rok, który przyjmuje się umownie za datę ważnych społecznych zmian – dojrzewało właśnie najmłodsze pokolenie Włochów urodzonych już w czasach konsumpcjonizmu – sprawił, że można było w jakiś sposób sprecyzować ofertę firmy. Młodzi ludzie, którzy samodzielnie podejmowali już pewne decyzje, chętnie decydowali się na kupno ciekawych projektów lamp do swoich domów, a ich gusta i potrzeby stały się najważniejsze dla firmy. Było tak aż do chwili, gdy w roku 1972 Emilio Ambasz, argentyński znawca sztuki, otworzył w nowojorskim Muzeum Sztuki Współczesnej wystawę poświęconą najlepszym, najbardziej wymownym i nowatorskim projektom, wśród których Arco i inne dzieła firmy znalazły się na zaszczytnych miejscach. Pchnęło to niewielką, włoską firmę, na bardzo szerokie wody. Otworem stanęła nie tylko Europa, ale również Stany Zjednoczone, a z nimi reszta świata.

Poważne zmiany przyszły dopiero wraz z dekadą 80′ i następującą po nich burzą zmian politycznych w latach 90′. Postmodernizm, pewne zmiany związane z gustami, potrzebami i oczekiwaniami od sztuki, zmiana kierownictwa w firmie – wszystko to zmuszało FLOS do wykonywania bardzo ostrożnych ruchów i uważnego selekcjonowania projektów rodzących się w umysłach coraz liczniejszych architektów współpracujących z firmą. Na szczęście Piero Gandini, syn założyciela, Sergio Gandiniego, wykazywał się znakomitą intuicją i umiejętnie wykorzystywał mocno już ugruntowaną pozycję instytucji.

Nowe stulecie przyniosło wiele wyzwań, ale tradycja i renoma marki wciąż sprawia, że bogata oferta nieustannie się poszerza, a obszar działalności obejmuje coraz śmielsze przedsięwzięcia. Choć o tym, co dopiero ma się wydarzyć, nikt nie może wypowiedzieć się z całkowitą pewnością, uznanie odbiorców sugeruje, że FLOS bardzo długo nie opuści światowej czołówki designerów oświetlenia.

Dodaj komentarz