Design – jak to ugryźć?

Sztuka użytkowa od niepamiętnych czasów jest przedmiotem pewnych sporów. Istnieją wystawy, a nawet stacjonarne muzea sztuki użytkowej – można tam znaleźć setki bardzo ciekawych przykładów rzeczy, których idea, kształt i nazwa są takie same, jak ich spotykane na co dzień warianty. Przykładem może być… łyżka – wykonana ze szlachetnego metalu, z trzonkiem wysadzanym rzadkimi kamieniami, finezyjnie wyprofilowana. Niekiedy do łyżki jest w komplecie talerz, który stworzono z podobnego tworzywa, ale na jego dnie i brzegach umieszczono także wytłoczony herb rodu i jego credo. Nasuwają się proste pytania o granice sztuki i użytkowości. Czy bogata, szlachecka rodzina, która wieki temu posługiwała się takimi zestawami na co dzień, widziała w nich bardziej sztukę, czy przedmioty codziennego użytku? Jak bardzo dewaluuje się w oczach użytkownika bogato zdobiony, wartościowy przedmiot, kiedy ten korzysta z niego każdego dnia? Drugie pytanie: czy dla skromnie żyjącego chłopa z XVII wieku taka łyżka, taki talerz byłyby jeszcze w jakiś sposób przedmiotami codziennego użytku, czy tylko i wyłącznie skarbem, przedmiotem uwielbienia dla samej jego wartości? Czy w sztuce użytkowej ważniejsza jest „sztuka”, czy „użytkowa”?

Powyższy przykład w żaden sposób nie dotyczy oświetlenia, ale ilustruje problem, z jakim zetknęli się liderzy firmy FLOS w początkach jej istnienia. Prawdę mówiąc, problem ten istnieje nadal, ale wówczas miał nieco inną rangę. Zagadnienie w pewien sposób rozwiązało się samo poprzez obowiązujący nurt w sztuce – modernizm i jego prostą formę, ale nie tylko. Twórcy marki doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że, aby zapewnić sukces ich idei, należy zjednać sobie i amatorów ciekawych projektów, wizji, ekspresyjnej strony lamp i innych elementów oświetlenia, i tych, którzy szukają w lampach po prostu światła. Określeniem, które łączy w sobie oba te dążęnia, jest design. Co prawda słowo jest dużo starsze, ale w latach 60′ we Włoszech design miał niebagatelne znacznie i stanowił odpowiedź na zapotrzebowanie młodych ludzi.

    Czym powinien cechować się dobry design?

  • Sfera użytkowa – dobrze zaprojektowany przedmiot codziennego użytku musi służyć do tego, do czego jest przeznaczony – oświetlenie powinno dawać światło; choć rozmaite lampy świecą w rozmaity sposób, ich zasadniczym zadaniem jest zawsze oświetlenie jakiegoś obszaru pomieszczenia lub architektury. Sfera użytkowa jest szczególnie ważna np. w oświetleniu biurka, od którego użytkownik będzie oczekiwał przede wszystkim jasnego, rozproszonego światła i, w miarę potrzeby, możliwości regulacji kąta, wysokości, jasności światła.
  • Sfera artystyczna – w tym właśnie obszarze rozpoczynają się wszelkie spory o walory artystyczne, o rangę designu i jego wyraz: czy lampa może być dziełem sztuki? Czy ma prawo poruszać odbiorców i być nieobojętnym elementem wystroju? Mimo wszystkich otwartych kwestii, najbardziej uznanym projektom oświetlenia nie da się odmówić tego, że były w swoim czasie także najbardziej kontrowersyjne, zaś ich powodzenie pochodziło czasem od udziału w wystawach sztuki w światowej rangi muzeach sztuki – wszystko to świadczy dobitnie o tym, że dobry design i „prawdziwa sztuka” są ze sobą w pewien sposób nierozerwalnie zespolone

Przypomnijmy, że design nie był zupełnie nowym pojęciem, ale dopiero zmiany społeczne, ekonomiczne i kulturowe we Włoszech przyniosły całej idei prawdziwe rzesze potencjalnych odbiorców. W tym burzliwym rynku łatwo było albo o wielki sukces, albo o wielką porażkę i to właśnie w ich obliczu stanęli: Sergio Gandini, Cesare Cassina oraz Dino Gavina.

Dodaj komentarz